bbb

Niewidzialność – supermoc czy przekleństwo?

Ten post skierowany jest do wszystkich osób, które zbierają w swoim życiu tyle samo atencji co ściana.

Mam tu na myśli całkiem poważny problem dotyczący nie tyle pewności siebie, co umiejętności zwrócenia na siebie uwagi – a konkretnie jej braku. Jak się okazuje, jest to dość powszechny problem i dotyka sporej części populacji, ale jak każdy poruszany tu problem- ma całkiem proste i przyjemne w obsłudze rozwiązanie.

Chętnie Wam podpowiem co zrobić, żeby zwracać na siebie uwagę nie tylko swoich rozmówców, ale też nieznanych jeszcze osób, które być może będą chciały stać się znajomymi. Post traktujcie z przymrużeniem oka i pamiętajcie o moim, czasem dość specyficznym poczuciu humoru, które odwrotnie proporcjonalnie do pogody wygodnie się we mnie zadomowiło.

1. Starajcie się jakoś pozytywnie wyróżnić.

Na przykład eksponując swoje mocniejsze strony i usypiając wszelkie kompleksy. Musicie pamiętać o tym, że większość barier jest jedynie w Waszej głowie, która z kolei odbiera sygnały z otoczenia. Jeśli czujecie się dobrze we własnym ciele, będziecie też odczuwać komfort psychiczny, który pozwoli Wam wyjść z kokonu i ściągnąć na siebie uwagę.

 2. Mówcie głośno i wyraźnie.

I nie mam tu na myśli krzyczenia i doprowadzania innych do pasji. Zwracam jedynie uwagę na poprawę jakości Waszych wypowiedzi. Osoby o dobrej dykcji i donośnym głosie zawsze są lepiej odbierane i mają większą szansę na zaciekawienie rozmówców, a także nawiązywanie nowych znajomości, a o to tu w tym wszystkim chodzi, prawda?

 3. Słuchajcie.

To podstawa. Słuchajcie, żeby zrozumieć i odzwajemnić się swoją wypowiedzią, będziecie jak najbardziej na plus. Kontakt wzrokowy z rozmówcami dodatkowo zadziała na Waszą korzyść i zostaniecie postrzegani jako ludzie z empatią i uczuciami. A ludzie z empatią i uczuciami są fajni i lubiani.

 4. Śmiejcie się dużo.

Zapewniam, że nie będzie bolało, a jedynie zapewni Wam towarzystwo. Wesołym i energicznym ludziom się przecież nie odmawia, ich się uwielbia :D

 5. Wychodźcie z inicjatywą.

Kiedyś już o tym mówiłam. To żaden wstyd zaproponować znajomym jakiś wypad, zacząć rozmowę, odezwać się do kogoś, być czasem w centrum uwagi. Najważniejsze to nie myśleć o ludziach jako o potworach, które mogą Was zjeść, kiedy tylko otworzycie usta, żeby coś powiedzieć. Kontakt międzyludzki to całkiem naturalna rzecz i naprawdę nie musicie czuć dyskomfortu. Każdy jest tylko człowiekiem i stoi przed takimi samymi wyzwaniami towarzyskimi jak Wy.

Nie bądźcie dłużej niewidzialni! Czas porzucić cień i wyjść do ludzi, żeby w pełni korzystać z życia i przeżyć je tak, aby pod koniec czuło się dumę, no może z wyjątkiem chwil lekkiego zawstydzenia ;)

Ściskam jak zawsze,

R.N.

18 comments on “Niewidzialność – supermoc czy przekleństwo?

  1. Witam serdecznie! :)
    Temat jest mi doskonale znany.
    Sam osobiście często miewam opisany przez Ciebie problem.
    Dużo z Twoich rad pomaga ale chyba najlepszym i najzdrowszym sposobem jest nie przejmować się zupełnie tym co myślą inni i żyć własnym życiem!
    Pozdrawiam :)

  2. Racja! Wychodzenie z inicjatywą jest ważne. Często ludzie zaczynają dostrzegać kogoś i liczyć się z jego opinią, gdy ten czymś się wykaże. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *