11

Jak przetrwać liceum i jeszcze móc o tym opowiedzieć

Z okazji tyle co rozpoczętego roku szkolnego i skłaniającej do refleksji pogody, przygotowałam dla Was coś specjalnego. Wzięłam pod lupę swoją przebieg swojej edukacji, a konkretnie jego późniejszą część, jaką było liceum i doszłam do pewnych wniosków.

Mam mieszane uczucia odnośnie zakończenia tego etapu. Z jednej strony uważam, że kosztował mnie wiele nerwów i cieszę się, że mam go już za sobą.

Z drugiej przyniósł wiele wspomnień i nauk na przyszłość, co przyprawia mnie prawie o łzy wzruszeń. Nie tak dawno byłam odwiedzić moje liceum. Chciałam odnowić jakieś uczucia, popatrzeć na kiedyś bliski mi budynek z dystansem i zastanowić się, czy ten okres był dla mnie zmorą, czy beztroską zabawą. Doszłam do wniosku, że nie da się tak jasno tego określić po zestawieniu wszystkich minionych zdarzeń.

Czasem czuję ulgę, że nie muszę już tam chodzić i znosić tego, co tak bardzo mnie kiedyś denerwowało. Czasem znowu ogarnia mnie niewyjaśniona tęsknota za tymi czasami i ludźmi, tworzącymi to miejsce.

Na własnej skórze przekonuję się jeszcze, że

          Nie zawsze warto palić za sobą wszystkie mosty

Dlatego w miarę możliwości próbuję się spotkać z tymi ludźmi i powspominać stare czasy.

 Jeśli nie skończyliście jeszcze tego etapu, dopiero go zaczynacie, bądź jesteście dopiero w jakiejś jego części i przyprawia Was o niewyjaśnione, lub te oczywiste obawy, to zapewniam, że jestem na posterunku i śpieszę z radami, jak bez szwanku przetrwać ten nie tak znowu łatwy okres i jeszcze przy okazji wyjść na ludzi.

Zapraszam na 5 złotych rad, które sama przekazałabym sobie te 4 ( o jak to szybko leci!) lata temu.

 1. Trochę więcej dystansu.

hammock-2036336__340

 Absolutnie do wszystkiego; do nauki; przecież w większości przypadkach chcą Was tylko nastraszyć. Jeśli powinie Wam się noga, to możecie to zawsze poprawić. 

Nie zarywajcie nocy, naprawdę nie warto. Jeśli nie czujecie się w miarę przygotowani na sprawdzian, możecie go ominąć, albo spróbować jeszcze raz. 

Nie musicie chodzić do szkoły codziennie. Jeśli nie wyrabiacie z natłokiem nauki, weźcie sobie dzień wolnego, żeby lepiej się przygotować.

Dobry jest też patent ze zgłaszaniem się do odpowiedzi na samym początku, żeby nałapać dobrych ocen i mieć spokój, kiedy całkiem złapiecie lenia.

Podobnie jest z ludźmi. Nie każdy Was musi lubić, nigdy nie zabiegajcie o czyjeś względy, ale też nie izolujcie się. Pokażcie, że da się z Wami dogadać. Bycie miłym jeszcze nikogo nie zabiło.

 2Nie udawajcie kogoś, kim nie jesteście.

ppp

 Może brzmi to banalnie, ale mówię zupełnie szczerze. Nie dopasowujcie się na siłę. Liceum kiedyś się skończy, a Wy nie będziecie mogli spojrzeć w lustro o wiele dłużej.

Nie popisujcie się, nie uprzykrzajcie innym życia. Niby oczywiste, a tak mało osób o tym zapomina. Nie próbujcie też się przypodobać. O prawdziwych kumpli nie trzeba się starać, znajdą się sami.

                          Ważne to nie tracić swojej osobowości

 Zapewniam, że szkolny budynek jest na tyle duży, że znajdziesz w nim kogoś podobnego do siebie i nie będziesz pozostawiony na pastwę losu.

 3Porzućcie kompleksy.

man-945438__340

 Nie są Wam do niczego potrzebne. Normą jest, że większość osób dostrzega w sobie jakieś mankamenty i czasem mamy dni, kiedy nie czujemy się w swoim ciele dobrze.

To naturalne i nie da się takiej reakcji całkowicie wystrzec, ale możemy podobne nękające nas myśli typu ” Z takim wyglądem nigdy nikogo sobie nie znajdę” ograniczyć już do tego niezbędnego minimum. Gdy czujecie się ze sobą źle, to jesteście większością.

Jeśli dbacie o higienę, potraficie się ubrać wedle wymagań sylwetki i do tego jeszcze macie jakieś pasje i zainteresowania, to czym Wy się przejmujecie?

Kawaler/ panna i kumple zawsze się znajdą, a cieszyć się życiem możecie nadal.

4. Rozwijajcie się.

room-2593422__340

 Nauka nie powinna przysłaniać Wam całego życia. Róbcie też to, co sprawia Wam przyjemność i w czym czujecie się najlepiej. Warto umilić sobie licealne trudy jakiś ciekawym serialem, albo wciągającą książką. Rozwijajcie swoje pasje. Nauka jest ważna, bo temu ciężko jest zaprzeczyć, ale warto też zafundować sobie jakąś przyjemną odskocznię. Poza tym człowiek z pasją, czy z książką zawsze jest bardziej interesujący od tych bez ;)

 5. Zawierajcie ciekawe znajomości.

girls-1031538__340

 Bo takie warto i aż chce się je wspominać. Okazji z pewnością Wam nie zabraknie, a szare lata licealne rozbłysną tęczą nowych barw. Znajdźcie sobie ludzi, którzy pomogą Wam przetrwać wszystkie złe chwile, i będą świętować z Wami te lepsze. Bo nic tak nie podnosi na duchu, jak czyjś uśmiech w mrocznych szkolnych murach. Nie bójcie się sami zagadywać innych, albo inicjować wspólne wyjścia. Potraktujcie to jako inwestycję, która kiedyś Wam się zwróci i nie będziecie jej żałować.

 Pamiętajcie, że nie taki diabeł straszny i da się na spokojnie przeżyć ten okres. Czasem mogą zdarzać się zwroty akcji, te pozytywne i mniej pozytywne, ale z pomocą przyjaciół, ściąg i kilku dobrych źródeł w sieci ( oczywiście żartuję, przecież wszyscy jesteśmy samowystarczalni) naprawdę można zdziałać cuda i przeżyć ten etap.

Życzę Wam powodzenia i samych wspaniałych, przyprawiających o łezkę ( ale pozytywnego poruszenia ;) )w oku chwil.

Bądźcie twardzi, a przetrwacie wszystko!

 Ściskam mocno i trzymam za Was kciuki,

 R.N.

18 comments on “Jak przetrwać liceum i jeszcze móc o tym opowiedzieć

  1. Cześć,

    jestem Ci niezwykle wdzięczny, że miałem przyjemność rozpoczęcia konwersacji z Tobą. Powiem Ci, że ja czuję po przeczytaniu owego artykułu niesamowite dreszcze, naprawdę. Oczywiście z racji tego, że jestem redaktorem (powiedziałbym nawet, że profesjonalnym) i zauważyłem pewne błędy językowe – jednak było ich tak mało, że jestem zaskoczony, że nie tylko ja stawiam na stylistykę. Dobra, kończę już mój elaborat…

    Jeśli chodzi o sam post, w sposób bardzo interesujący przedstawiłaś truistyczne sprawy dotyczące funkcjonowania – jako indywiduum – kawał dobrej roboty. Mam w tej chwili 16 lat i całe technikum (nie liceum, hehe) jeszcze przede mną, jednak ogłoszę wszem wobec, że to będą cztery lata, w których będę stosował się do tych rad – one są w pełni w zgodzie z moimi przekonaniami dotyczącymi egzystowania w tym pokręconym mentalnie świecie.

    Podsumowując, post jakości hollywoodzkiej, merytoryka klasy zerowej – co tu dużo pisać… tylko tak trzymać

    Pozdrawiam,
    ciekawej wędrówki życiowej.

  2. Właśnie z takim nastawieniem poszłam do liceum żeby nie przejmować się opinia innych i nie zarywać nocek dla jednej czy dwóch dobrych ocen. Liceum to czas na naukę owszem, ale także na tworzenie wspomnień i zdobywaniu przyjaciół :)

  3. Myślę,że dzisiaj zbyt wielu osobom brakuje autentyczności i te cholerne kompleksy… Świetny tekst, myślę, że powinno go przeczytać jak najwięcej młodych osób, ponieważ zmusza do refleksji. Pozdrawiam!

  4. Po latach wszystko wspomina się jakoś… inaczej. Dopiero teraz widzę, że sprawy, które w liceum powodowały u mnie palpitacje serca, teraz wydają mi się totalnie błahe. Walka o oceny? Nie warto, bo po dziesięciu latach nie ma to już żadnego znaczenia. Walka o znajomości? Po co, jeśli jakaś relacja jest tworzona na siłę, to i tak z czasem się rozpadnie. Co ma przetrwać przetrwa.
    Tak jak piszesz, najważniejsze to być sobą i do wszystkiego podchodzić z głową. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *