4

11 sposobów na produktywne spędzenie wakacji

Z racji tego, że w szkołach niedawno rozległ się ostatni dzwonek, a szczęśliwi studenci zakończyli zmagania z sesją mam dla Was coś specjalnego.

Wakacje zwykle traktujemy jako zakończenie pewnego etapu i droga do następnego, lepszego, wręcz wymarzonego.

Jednak droga do osiągnięcia wymarzonego celu jest długa i kręta, a my sami po pewnym czasie olewamy wszystkie postanowienia i kończymy na kanapie razem z serialami i śmieciowym jedzeniem, a życie bezlitośnie ucieka do czego poniekąd sami się przyczyniamy – śpiąc do południa i marnując wszystkie dane nam szanse.

Znane i przerabiane. Jednak nie macie się czym martwić, sama zdecydowałam przerwać rutynę i pierwszy raz spełnić jakieś postanowienia, żeby to lato nie przeleciało szybko i żebym nie była po nim taka sama, bez żadnych zmian i nowości.

Przed Wami 11 sposobów jak uczynić wakacje doskonałymi, trochę się rozerwać, zmienić na lepsze, a przy okazji jeszcze rozwinąć.

   1. Nie stójcie w miejscu.

Nie bądźcie tacy sami jak przed wakacjami. Wyznaczcie sobie jakiś cel i do niego dążcie. Jeśli przeszkadza Wam nadmiar tłuszczu zróbcie z tym coś, zacznijcie biegać, zapiszcie się na basen, na siłownię. Udowodnijcie sobie, że możesz zrobić coś nowego, pokonać jakąś słabość czy przeszkodę. Te 2/3 miesiące nie są do marnowania, wynieście coś z nich. Odkrywajcie. Cokolwiek.

2. Podróżujcie.

Nie muszą to być dalekie i egzotyczne miejsca, nie potrzebujecie góry pieniędzy i profesjonalnie ułożonych planów wycieczek. Wyłapujcie okazje, jest do tego pełno stron, które wystarczy tylko znaleźć. Wykorzystajcie oferowane Wam zniżki. 

Szybko zrozumiecie, że potrzebny Wam jest tylko skromnie zapakowany plecak, dobra ekipa i możecie iść na spontan.

3Ruszajcie się!

Absolutnie konieczny punkt! Lato sprzyja sportowym szaleństwom, naprawdę jest w czym wybierać. W ostateczności wystarczy nawet zwykły spacer, nie mówię tu o wyciskaniu z siebie siódmych potów. Chociaż właściwie… raz się żyje ;).

4Czytajcie książki.

Mogę tu przypominać Wam trochę rodziców, ale jeśli tak Wam mówią to mówią Wam dobrze. Nigdy nie będziecie żałować tej wiedzy, którą pozyskacie z książek. No może tak w 90%, bo książek jest wiele i tematów w nich poruszanych jeszcze więcej.

W każdym razie wiecie o co mi chodzi. Czytanie rozwija wyobraźnię, uzupełnia Wam zasób słownictwa. Nie spieprzcie tego.

5Odświeżcie dawne kontakty.

Tutaj oczywiście do niczego nie zmuszam. Przypominam tylko, że czasu będziecie mieć dużo ( chyba, że pracujecie). Możecie to wykorzystać do odnowienia utraconych znajomości, pogadania z kimś zapomnianym, wypicia piwa z kimś kiedyś tam ważnym. Czasem przyjemnie jest powspominać stare czasy. Chyba, że lubicie palić mosty i nie macie w tym temacie za wiele do powiedzenia.

6. Pracujcie.

Jeśli ciągle brakuje Wam pieniędzy, chcecie polepszyć swoją sytuację finansową, odłożyć na czarną godzinę lub po prostu nie macie czego ze sobą zrobić możecie znaleźć dla siebie coś ciekawego. Zbieracie przy tym doświadczenie zawodowe i nie marnujecie cennego czasu. To już pozostawiam Waszej decyzji.

 7. Zdobądźcie nową umiejętność.

Może to być nowy język, gra na instrumencie, cokolwiek. Spróbujcie się rozwinąć i odkryć w sobie coś, o czym wcześniej nawet nie mieliście pojęcia.

Zaskoczcie znajomych, nie mówiąc już o Was samych ;).

8. Zróbcie coś, na co zwykle nie macie czasu.

Może to być nawet gra, serial, film. W końcu trzeba się dokształcać z każdej strony, a teraz jest na to najlepszy czas.

9. Nawiążcie nowe znajomości.

Ile miejsc i pomysłów tyle zapewne okazji i ludzi. Nie ograniczajcie się do siedzenia w domu, poznawajcie jak najwięcej świata i osób, a wiecie przecież, że każdy człowiek to inna historia. Może warto poznać kilka nowych.

10. Zapiszcie się na jakiś kurs.

Pomyślcie, co Was najbardziej interesuje i w jakim kierunku chcielibyście się rozwijać. Już o czerpanej z tego przyjemności nie będę wspominać. Jeśli mieszkacie w mieście to sprawa pewnie ułatwiona, ale myślę, że w mniejszych skupiskach ludzi i bloków też jakoś sobie poradzicie.

11Wyrzućcie wszystkie niepotrzebne rzeczy.

Bez sensu jest być kolekcjonerem. Zróbcie selekcję ubrań i przedmiotów, pozbądźcie się tych, które utraciły już Wasze zainteresowanie. Czas zaprowadzić jakiś porządek i wyrzucić graty ze swojego życia.

 

To by było na tyle. Zawsze mile widzianym gestem okazałoby się też tymczasowe zajrzenie na naszego bloga, gdzie zawsze powiemy Wam szczerze o tym, co nas nurtuje i co chciałybyśmy jeszcze zmienić. Nie znamy Wam, ale jeśli to czytacie to prawdopodobnie dobrze byśmy się dogadywali.

Zaglądajcie częściej i poznawajcie nas lepiej, a możemy Ci zapewnić, że tego nie spieprzymy i niczego nie będziecie żałować.

 

Trzymajcie się, kochani

 

R.N. 

27 comments on “11 sposobów na produktywne spędzenie wakacji

  1. Kurczę, ciężko się czyta przez czcionkę :/ Post jest świetny, ale może bardziej czytelna byłaby lepsza?

    Jeśli chodzi o mnie to czytam, oglądam seriale po angielsku i ogólnie odpoczywam, ale chyba od następnego tygodnia zacznę robić coś produktywnego :D

    Pozdrowienia!

    Ps. Strona mi nie chce wejść, jak to na Onecie, więc daje linka: tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com

    1. Właśnie kilka osób już mi się na to skarżyło, dlatego poczyniłam w tym kierunku radykalne kroki i zmieniłam na standardową :D
      Na pewno odwiedzę ;)

  2. Podoba mi się szczególnie pomysł, by robić to na co się nie ma czasu normalnie. Ja np w trakcie roku szkolngo nie mam czasu na ksiazki i seriale :D

  3. o tak, zgadzam się, że wyrzucenie wszystkich niepotrzebnych rzeczy jest wręcz zbawienne. Nie mam konkretnych planów na wakacje, być może dlatego, że ich nie czuję ale wiem jedno, trzeba coś robić :)

  4. Niby wszystkie z tych zasad są przeze mnie znane i nie mogłam się doczekać wakacji, czekałam na to żeby iść na rowery, na piknik, siedzieć nad jeziorem całymi dniami ale jak tu te plany wdrożyć w życie kiedy za oknem pada deszcz..
    Mam nadzieję,że chociaż sierpień nas przywita min. 30stopniami!

  5. Super! Ja zaczęłam jeździć na rowerze.Mąż mi go świetnie odnowił. No i czekają nas porząski.Trochę jeździmy no i oczywiście mnóstwo czytam i ćwiczę :)

  6. No właśnie ja jestem w takiej kropce. Od ostatniego egzaminu minęło 2 tygodnie a ja nadal stoję w miejscu i nie bardzo wiem jak wykorzystać te dwa miesiące – sierpien i wrzesien. Sama studiuję zaocznie więc może nie mam aż takich prawdziwych wakacji jak studenci dziennii – kiedy studiuję, na tygodniu zajmuję się swoim synkiem – teraz też – jakoś nikt nie chce go odkupić :D

    No, ale jakiś cel chciałabym sobie określić, żeby w październiku z czystym sumieniem stwierdzić, że jakoś ten czas wolny od ciśnienia ze studiów wykorzystałam. Ale nadal nie wiem co by to mogło być… nad kilkoma Twoimi propozycjami sie zastanowie, dzięki! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *